Abp Muszyński: dostrzegam misterium zła w kampanii przeciwko Janowi Pawłowi II

12 marca 2023

W obliczu obecnej antykościelnej i głośno naświetlanej kampanii, która skierowana jest przede wszystkim przeciw św. Janowi Pawłowi II, dostrzegam przedziwne misterium zła, które jest zaprzeczeniem Ewangelii i jest skierowane przeciwko tym, którzy wyrastają wyraźnie ponad przeciętność” – mówi w komentarzu dla KAI abp Henryk Muszyński, metropolita gnieźnieński i prymas Polski senior. „Poszukiwanie pełnej prawdy musi być oparte na obiektywnych źródłach i kryteriach wolnych od jakiejkolwiek interesowności czy przyjętych z góry założeń” – dodaje.

Oto pełen tekst komentarza Abp. Henryka Muszyńskiego:

Należę do najstarszego pokolenia żyjących obecnie biskupów w Polsce. Całe moje dorosłe życie przypadło na okres posługi Księdza Arcybiskupa, Kardynała, Papieża, świętego Jana Pawła II, którego dziś wzywam jako niebieskiego Orędownika nas wszystkich. Dla mnie jest to najwspanialszy dar, dzieło Bożej Opatrzności.

Miałem szczęście uczestniczyć we wszystkich kolejnych pielgrzymkach Jana Pawła II do Polski, jeszcze jako kapłan w 1979 r., a następnie jako biskup. Trzykrotnie jako gospodarz mogłem witać Jana Pawła II: we Włocławku, Gnieźnie i Bydgoszczy. Jednak Karola Wojtyłę poznałem znacznie wcześniej, w okresie moich studiów w Lublinie. Następnie mieszkaliśmy nawet razem w Kolegium Polskim w Rzymie. Natomiast po nominacji na biskupa w 1985 roku, właśnie przez Jana Pawła II, do końca mojej czynnej posługi, z Jego woli i nominacji pełniłem wiele różnych funkcji w Kościele Powszechnym. Dzięki temu, przy różnych okazjach i miejscach, bardzo często byłem świadkiem Jego świątobliwego życia. Doświadczyłem, z jakim oddaniem, poświęceniem i miłością pełnił posługę najwyższego, ziemskiego Pasterza Kościoła, ale także wyjątkowego, świątobliwego człowieka. Wielokrotnie, własnymi oczami widziałem, jak w czasie modlitwy był dosłownie zatopiony w Bogu.

W obliczu obecnej antykościelnej i głośno naświetlanej kampanii, która skierowana jest przede wszystkim przeciw św. Janowi Pawłowi II, dostrzegam przedziwne misterium zła, które jest zaprzeczeniem Ewangelii i jest skierowane przeciwko tym, którzy wyrastają wyraźnie ponad przeciętność. Taka postawa w tym wypadku nosi na sobie pozory szukania prawdy, a faktycznie godzi najbardziej w żywą wiarę wyznawców Chrystusa.

Podane wyżej powody skłaniają mnie, by zabrać głos w obronie św. Jana Pawła II. Nikt poza św. Janem Pawłem II nie przysłużył się bardziej i nie wpłynął na zmianę rzeczywistości w Polsce, Europie i świecie. Stąd tak boleśnie dotyka mnie osobiście ta kampania prowadzona pod pozorem szukania obiektywnej prawdy. W czasie napięć związanych z zakazaniem Solidarności, gdy podczas Światowego Synodu w 1981 roku przez cały miesiąc zasiadałem z Papieżem przy prezydialnym stole, doświadczyłem osobiście, jak bardzo przeżywał i był przejęty sprawami Polski. W kontekście odpowiedzialności za Kościół na całym świecie pytał mnie: co dzieje się i co będzie z Polską? Właśnie dlatego boleśnie odczuwam tę negatywną kampanię przeciwko św. Janowi Pawłowi II.

Orędzie ewangeliczne, które Papież zostawił nam, Polakom, jako dziedzictwo swoich pielgrzymek do Ojczyzny, jest Dobrą Nowiną na nasze czasy, która niestety ciągle czeka na wypełnienie. Obecnie przeżywamy czas weryfikacji, ile z tego nauczania, które dziś wymaga zdecydowanej obrony, zostało wypełnione w naszym życiu. Nie ulega wątpliwości, że głównym celem nauczania Papieża było pogłębienie naszego związku z żyjącym w Kościele Chrystusem i miało być źródłem inspiracji i odnowy naszego życia.

Przyjmowaliśmy Papieża z wielką serdecznością i entuzjazmem. On jest nadal znakiem nadziei, także za naszych dni, a Jego przesłanie jest być może bardziej aktualne niż kiedykolwiek. Jako widzialna Głowa całego Kościoła katolickiego, Papież ustosunkowywał się także w Polsce do wszystkich aktualnych problemów i wydarzeń, oceniając je kryteriami zaczerpniętymi z Ewangelii i Tradycji Kościoła. Wzorem Chrystusa, stawiał zawsze wysokie wymagania, które nie wszystkim odpowiadały, jednak zawsze całe Jego przepowiadanie służyło budowaniu wspólnoty, niesieniu nadziei i przezwyciężaniu wszystkiego, co przyczynia się do rozłamu Kościoła i dzieli także społeczności ziemskie. Krytycznie oceniał wiele zjawisk, ale nigdy w znaczeniu czysto politycznym. Kościół nie jest bowiem wspólnotą wyłącznie ludzką, a żywą wspólnotą żyjącego i obecnego w Kościele Chrystusa. Stąd wołanie Papieża: „Nigdy jeden przeciw drugiemu… Walka nie może być silniejsza od solidarności” (Gdańsk, 12.06.1987 r.). Jakiekolwiek instrumentalizowanie orędzia Papieża z jednej czy drugiej strony, dla celów niezgodnych z Jego nauczaniem, jest wyraźnym nadużyciem. Nie słowa, ani uroczyste deklaracje, tylko – jak uczył Papież – ludzka i społeczna solidarność, potwierdzona świadectwem własnego życia, uwiarygodniają obiektywną prawdę.

Poszukiwanie pełnej prawdy musi być oparte na obiektywnych źródłach i kryteriach wolnych od jakiejkolwiek interesowności czy przyjętych z góry założeń. Anachronizmem i nieporozumieniem jest stosowanie współczesnych, restrykcyjnych zaleceń Kościoła do czasów minionej epoki. Osądzanie zaś czyichś intencji jest ogromnym nieporozumieniem lub nawet zafałszowaniem prawdy. Nikt bowiem nie ma klucza i możliwości osądu ludzkiej, wewnętrznej motywacji działania. Tylko Bóg zna prawdziwe intencje i stopień zawinionej grzeszności człowieka. Stwierdzenie, że ktoś ponosi największą winę, jest niewyobrażalną krzywd wyrządzoną drugiemu i przypisywaniem sobie znamion właściwych tylko Bogu. Chrystus przypomina: „Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni” (Łk 6, 37).

Poszukiwanie obiektywnej prawdy jest oczywiście sprawą nieodzowną. Bogu dzięki, nie brak takich badań ze strony historyków, którzy znają i być może mogą być nawet prawdziwymi i obiektywnymi świadkami wydarzeń i okoliczności z okresu krakowskiego kardynała Wojtyły. Jestem przekonany, że wielu dostrzega jednostronność stosowanych argumentów, które w niczym nie zmieniają faktu, że św. Jan Paweł II należy, obok innych świętych papieży, do największych ludzi i świętych naszych czasów.

Henryk J. Muszyński

Arcybiskup Gnieźnieński Senior

Modlitwa jest najlepszą bronią, jaką posiadamy. Jest ona kluczem, który otwiera Serce Boga. Powinieneś mówić do Pana Jezusa również sercem, a nie tylko wargami. Co więcej, w pewnych przypadkach powinieneś mówić do Niego tylko sercem

św. Ojciec Pio

Polecamy

Ciekawostki o parafii

Poznaj obecne i historyczne fakty


Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
80 0.060199022293091