Samotny do samotnego

20 maja 2018

My, „którzy mamy już pierwsze dary Ducha”, nie ustajemy w drodze, pielgrzymujemy. Wołając „przybądź” dajemy się prowadzić. Bo tylko On zna drogę.

Przybądź, światłości prawdziwa.
Przybądź, życie wieczne.
Przybądź, tajemnico ukryta.
Przybądź, skarbie bezimienny.
Przybądź, niewymowna rzeczywistości.
Przybądź, niepojęta istoto.
Przybądź, nieskończona szczęśliwości.
Przybądź, światło nie znające zachodu.
Przybądź, przebudzenie tych, którzy śpią.
Przybądź, zmartwychwstanie umarłych.
Przybądź, o wszechpotężny, który zawsze wszystko tworzysz i odtwarzasz i przekształcasz własną mocą.
Przybądź, o niewidzialny i całkowicie nieuchwytny, i niewysłowiony.
Przybądź Ty, który zawsze pozostajesz nieporuszony, a w każdej chwili cały się skłaniasz ku nam i przychodzisz do nas leżących w otchłani. Ty, który jesteś pod niebem.
Przybądź, o Imię ukochane i powtarzane wszędzie, którego jednak nie możemy wyrazić istoty, ani poznać natury.
Przybądź, wieczna radości.
Przybądź, wieńcu, który nie więdniesz.
Przybądź, purpuro wielkiego Króla, naszego Boga.
Przybądź, pasie kryształowy nabijany klejnotami.
Przybądź, purpuro królewska.
Przybądź, naprawdę wszechmocna prawico.
Przybądź Ty, którego pragnęła i pragnie moja nędzna dusza.
Przybądź, Samotny do samotnego, ponieważ widzisz, że jestem sam.
Przybądź, który oddzieliłeś mnie od wszystkiego i uczyniłeś samotnym na tym świecie.
Przybądź o Ty, który stałeś się we mnie pragnieniem, który sprawiłeś, że pragnę Ciebie, chociaż jesteś absolutnie niedostępny.
Przybądź, moje tchnienie i moje życie.
Przybądź, pociecho mojej biednej duszy.
Przybądź, moja radości, moja chwało, moja rozkoszy nieskończona.
(św. Symeon Nowy Teolog)

*   *   *

Czytając i rozważając starożytne modlitwy świętych i mistyków odnieść można wrażenie, że wszystko, co najpiękniejsze już za nami. Ta głębia, poezja, subtelności barw, dźwięków, porównań, wydaje się być odległym echem przeszłości, niedostępnym dla pokolenia, które Ikonologię Cesarego Ripa wyrzuciło z biblioteki, sycąc się szklanymi bryłami budowli, instalacjami i wytworami drukarek 3D. Pokolenia zastępującego kontemplację ikony podziwem dla szyderczych memów, wrzucanych każdego dnia do sieci. Przesada? Przerysowanie? Zapowiedź końca poezji, mistyki, duchowości, początku czasów królowania banału?

Ależ skąd! Zamieszczona powyżej modlitwa bizantyjskiego mnicha i mistyka nie jest krytyką współczesności ani reliktem, wzbudzającym sentyment do czasów zamierzchłych. Ona płynie wciąż z wnętrza Kościoła, z głębi serca doświadczającego samotności i pustki, prowadząc ku Prawdzie, Dobru, Pięknu. Do rzeczywistości, w której wszystko, co najwspanialsze i najpiękniejsze, ma się dopiero objawić, a człowiek poznać to, „czego ucho nie słyszało i oko nie widziało”. Do Skarbu skarbów, ukrytego w roli.

Dlatego „nie poddajemy się zwątpieniu”, nie pogrążamy w beznadziei. My, „którzy mamy już pierwsze dary Ducha”, nie ustajemy w drodze, pielgrzymujemy. Wołając „przybądź” dajemy się prowadzić. Bo tylko On zna drogę.

___________________________________

Tekst modlitwy św. Symeona Nowego Teologa zaczerpnięty z: Ives Congar, Wierzę w Ducha Świętego, t.II, s. 138-139; przekład Lucyna Rutowska, Warszawa 1995.

 

Rozdzierajcie jednak wasze serca, a nie szaty!Nawróćcie się do Pana , waszego Boga!

Jl 2,13 ab

Polecamy

Ciekawostki o parafii

Poznaj obecne i historyczne fakty


Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
76 0.11421298980713