To tu Maryja objawiła się w towarzystwie. Do dziś dzieją się w nim cuda

25 sierpnia 2018

Nadal przybywa tu wielu pątników, często w pieszych pielgrzymkach. Chorzy są namaszczani olejami i odrzucają kule. Tysiące z nich udaje się do kamiennej ściany starej świątyni, by potrzeć o nią swoimi różańcami. To tam objawiła się Matka Boża.

 W najbliższą niedzielę bazylikę w Knock odwiedzi papież Franciszek, który przybywa do Irlandii z okazji Światowego Kongresu Rodzin. Chociaż Kongres odbywa się w Dublinie, to papież sam zadecydował że jednym z punktów wizyty będą odwiedziny w najważniejszym sanktuarium Irlandii.

 

(fot. derrydiocese.org)

XIX-wieczna Irlandia była skrajnie biednym i niestabilnym krajem. Doświadczenie Wielkiego Głodu z lat 40., który pochłonął 1,5 miliona osób, a niemal dwukrotnie więcej skazał na emigrację, było odczuwalne jeszcze w latach 70. Anglicy traktujący Irlandię właściwie jak kolonię gospodarczą, przeprowadzali wyniszczającą dla lokalnego chłopstwa reformę rolną. Nic dziwnego, że dla ciemiężonego ludu jednym z niewielu punktów oparcia była Maryja i tradycyjna religijność.

Sierpień to burzowy miesiąc, ale wieczór 21 sierpnia 1879 roku był szczególnie mokry. Mary McLoughlin udawała się w odwiedzinach do domu wdowy Byrne, gdy po drodze dostrzegła, że na ścianie kościoła pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela pojawiły się dziwne postaci. Pomyślała, że to jakieś nowe figury zamówione do kościółka przez archidiakona Cavanagha. W drodze powrotnej towarzyszyła jej młoda Mary Byrne, która mijając kościół zakrzykła: "Popatrz na te piękne postaci!". Na murze pod wspornikiem absolutnie znikąd pojawiły się trzy osoby. Dziewczyna pobiegła przejęta do domu aby wezwać swoich bliskich, z którymi przybyło kilku innych mieszkańców wioski. Tak jak Mary, zobaczyli Maryję, świętego Józefa i świętego Jana Ewangelistę.

Maryja miała na sobie białą szatę zawiązaną na szyi, a na jej skroniach leżała świetlista korona z wplecioną różą. Oczy wznosiła do nieba i była pogrążona w modlitwie. Św. Józef także był ubrany na biało i stał po prawej stronie swej oblubienicy. Po lewej był św. Jan z mitrą na głowie. Głosił, a w ręce miał otwartą księgę. Zaraz obok niego pojawił się ołtarz Baranka, którego adorowali aniołowie.

 Wszyscy świadkowie momentalnie padli na kolana i pomimo ogromnej ulewy przez niemal dwie godziny modlili się na różańcu. Chociaż coraz bardziej się ściemniało, postaci były coraz jaśniejsze - jakby malowane światłem. Powtarzali później, że na ziemię nad którą pojawili się święci nie spadła ani jedna kropla.

Patrick Walsh nie był bezpośrednim świadkiem wydarzenia. Wieczorem znajdował się około kilometra od kościółka. Stamtąd dostrzegł wielkie światło, którego nigdy wcześniej nie widział. Płynęło z nieba w stronę świątyni i przypominało okrągły korytarz. Zdawało się stałe i nie słabło, gdy na nie patrzył. Następnego dnia pytał sąsiadów o to, co mogło być jego źródłem

 Już na początku października abp John MacHale z Tuam powołał komisję, która miała za zadanie zbadać cudowne zjawisko. Zebrano liczne relacje świadków wydarzenia, na podstawie których komisji nie udało się ustalić żadnych możliwych naturalnych przyczyn objawienia. Kult wzbudzony przez samych wiernych wyprzedził decyzje oficjeli, a rozbudowa sieci kolejowej umożliwiła łatwiejszy dojazd do wioski w hrabstwie Mayo, gdzie zaczęli pojawiać się pielgrzymi, a także przedstawiciele zagranicznych mediów.

 

Na tej ścianie objawiła się Maryja (fot. KnockShrine [CC BY-SA 4.0], from Wikimedia Commons)

Na miejscu objawień zbudowano Świątynię Najświętszej Panienki z Knock, której przypisywane jest wstawiennictwo przy licznych uzdrowieniach. Obrazują je kule i laski pozostawione tam przez uleczonych wiernych. Każda irlandzka diecezja rozpoczęła regularne pielgrzymki do świątyni, a objawienie spotkało się z uznaniem papieży. Pius XII pobłogosławił chorągiew Knock i przyozdobił ją specjalnym medalem, Jan XXIII sprezentował wyjątkową świecę do sanktuarium, Paweł VI poświęcił kamień węgielny pod budowę przyszłej bazyliki Królowej Irlandii, a Jan Paweł II odwiedził świątynię na stulecie objawień. Podczas tej wizyty odprawił w niej mszę, ustanowił świątynię bazyliką i ofiarował Maryi złotą różę.

Współcześnie w sanktuarium powstało multimedialne muzeum, podejmujące temat objawień z 1879 roku w kontekście całej epoki społecznych napięć w Irlandii. "Nie musisz wierzyć w objawienie, aby znaleźć pokój w Knock" - mówi kuratorka muzeum, Grace Mulqueen w rozmowie z "The Washington Post". Jednak mimo sceptycyzmu niektórych odwiedzających, w Knock nadal dzieją się niezwykłe wydarzenia. 

"Wierzę, że objawiła się tutaj Dziewica Maryja. Czuję to i mam mocną wiarę" - podkreśla Claire Madden, która odwiedziła świątynię już ponad 50 razy w ciągu swojego życia. Modliła się tu o uleczenie chorej na raka mózgu wnuczki - Grainne. Dziewczyna wyszła ze śmiertelnej choroby.

Knock co roku odwiedza ponad milion pielgrzymów, ale Madden jest realistką i zdaje sobie sprawę z kryzysu w jakim od lat znajduje się irlandzki Kościół. "Popatrz dookoła! Sam stare, siwiutkie kobiety z różańcami w ręku. Gdzie są mężczyźni?" - zauważa. Jej zdaniem hierarchowie "utracili młodych, którzy już nie wrócą". "Sami są sobie winni. Księża byli tacy pyszni i tacy wyniośli. Zdradziły ich własne sekrety" - dodaje.

 

Knock i cały Kościół w Irlandii czeka na kolejny cud.

 Karol Kleczka - redaktor DEON.pl, doktorant filozofii na UJ, współpracuje z Magazynem Kontakt. Prowadzi bloga Notes publiczny.

Żyjąc prawdziwie w miłości, sprawmy by wszystko wzrastało ku Chrystusowi

Ef 4,15

Polecamy

Ciekawostki o parafii

Poznaj obecne i historyczne fakty


Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
76 0.16445302963257