Jak radzić sobie z rozproszeniami na modlitwie?

20 lipca 2019

Znacie to?

W końcu znajdujemy chwilę na modlitwę. Klękamy, zaczynamy mówić do Pana Boga i nagle, jak stado kaczek, ze wszystkich stron nadlatują rozproszenia, przypomnienia, myśli o wszystkim, tylko nie o samej modlitwie. Próbujemy je odpędzić, ale wracają jak uprzykrzone muchy. Kończymy modlitwę bardziej zmachani niż po przebiegnięciu półmaratonu. Czy da się coś z tym zrobić?

"Myślę, że pierwszym krokiem jest przyznanie się w czasie modlitwy: - Panie Boże, jestem rozproszony. On i tak o tym wie, ale dobrze przed samym sobą nazwać rzecz po imieniu. Przecież punktem wyjścia wielkich mistyków, których dzienniki duchowe połykamy z wypiekami na twarzy, było pokorne stwierdzenie: Nie umiem się modlić".

Ciszaaaaa! Musimy się skupić! Odkładając pilota, staramy się zamienić świat Netflixa, Ligi Mistrzów i wyprzedaży na kwadrans z Panem Bogiem. Rozproszenia, jak na złość, rozpoczynają frontalny atak. Wychodzimy na ring i zamiast skupić się na Oblubieńcu, który cieszy się z tego, że do Niego przychodzimy, koncentrujemy się na zestrzeliwaniu przeciwności. Pif-paf!

Lubię przytaczać historię o świętym Bernardzie z Clairvaux – opowiadał abp Grzegorz Ryś. – Święty Bernard spotkał raz chłopa, który zapytał go, czym się zajmuje. Kiedy odpowiedział, że się modli, chłop prychnął: „Iiii, też mi praca!” i dodał, że on także umie się modlić. Wtedy święty zaproponował zakład o konia, że chłop zmówi „Ojcze nasz” bez roztargnienia. Chłop skuszony łatwym, jak mu się wydawało, sposobem pozyskania konia bardzo chętnie na zakład przystał i zaczął się modlić: „Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja… A siodło też dostanę?”. Piękne. I naprawdę nieistotne, czy świętym, który zaproponował tę zabawę, był Bernard czy Franciszek Salezy. Chodzi o siodło.

Myślę, że nasz Bóg nie obrazi się na taką formę urozmai- conej modlitwy. Dlaczego? Bo doskonale zna naszą kondycję, pamięta, że jesteśmy prochem i że myślimy nie tylko o chlebie naszym powszednim, ale również o siodle.

 

Piękna kobieta podoba się oczom, dobra kobieta - sercu.Pierwsza jest klejnotem, druga - skarbem.

Napoleon Bonaparte

Polecamy

Ciekawostki o parafii

Poznaj obecne i historyczne fakty


Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
76 0.14132404327393