Do promowania kultury miłosierdzia jako antidotum na siłę i przemoc, do okazywania dobra zamiast ucieczki przed rzeczywistością oraz do otwarcia się na wszystkich bez wyjątku wezwał Leon XIV w przemówieniu do uczestników 47. „Meetingu Przyjaźni Między Narodami”, który odbywa się w Rimini. Apelował, by kochać Kościół. Papież przybył tam 44 lata po wizycie Jana Pawła II.
Przyjaźń rodzi się ze spotkania
Papież przywołał słowa Jana Pawła II z 1982 roku, który mówił, że sama nazwa wydarzenia: „Spotkanie Przyjaźni Między Narodami” raduje serce.
--------
Także dzisiaj pokój jest strzeżony i szerzony przez ludzi, którzy pragną się spotykać i nie boją się konfrontować swoich poglądów
--------
– powiedział Leon XIV. Dodał, że poprzez spotkania ludzie mogą wczuwać się w siebie nawzajem, słuchać siebie i stawać się przyjaciółmi, najpierw jako osoby, a następnie także jako narody.
– zaznaczył Leon XIV.
Wskazał, że idea ta jest na wskroś chrześcijańska, podobnie jak tytuł tegorocznej edycji Mityngu, zaczerpnięty z „Boskiej komedii” - "Miłość, co wprawia w ruch słońce i gwiazdy”. „Tak, miłość porusza!” – wołał Papież.
Realizm miłosierdzia receptą na przemoc
Papież wskazał, że fałszywemu realizmowi, który zbroi umysły, słowa i narody, kultura katolicka powinna dziś przeciwstawić „realizm miłosierdzia, w którym nie ma miejsca na wrogów, a wszyscy – także przeciwnicy – są braćmi i siostrami, którym trzeba spojrzeć w oczy i których trzeba spotkać w prawdzie”. Wezwał do oczyszczania myśli, interesów, nawyków, relacji, planów i inwestycji – każdego wymiaru życia – ze wszystkiego, co zatruła kultura potęgi.
– dodał.
Ojciec Święty zaapelował, by uwolnić życie społeczne od podejrzliwości, kulturę od przemocy, edukację od ideologii, pracę od bałwochwalstwa zysku, a technologię i finanse od interesów służących śmierci.
--------
Począwszy od organizacji, które sami stworzyliśmy i w których działamy, demaskujmy niesprawiedliwe relacje władzy, leżące u źródeł ubóstwa i nierówności, wojen i katastrof ekologicznych. Rozbrajajmy rozwój technologiczny, gdy staje się wszechobecny i niszczycielski
--------
– mówił Leon XIV.
Potrzeba zaangażowania w ukazywanie dobra
I wezwał, aby pojawiły się osoby, które dadzą przykład takiego nawrócenia.
– mówił Papież, wskazując na zamysł Miłosierdzia Bożego, który Maryja kontempluje w „Magnificat”, gdy głosi, że z pokolenia na pokolenie miłosierdzie Boga rozciąga się nad tymi, którzy się Go boją.
Papież wezwał do „ryzyka wychowawczego” – zgodnie z dewizą ks. Giussaniego – w którym zamiast uciekać przed rzeczywistością, aby potwierdzić dobro w odosobnieniu, należy dowartościowywać zwycięstwo dobra w świecie.
Papież nazwał tę konfrontację ze światem „angażującą”. Zachęcił do podjęcia tej odpowiedzialności, która oznacza zaangażowanie na rzecz Chrystusa i na rzecz naszego świata.
Przyszłość jest obietnicą, nie zagrożeniem
Ojciec Święty wyraził szczególną radość z obecności młodych w Rimini. Powiedział im, że są oni znakiem, iż przyszłość stanowi obietnicę, a nie zagrożenie, choć wielu już w to nie wierzy.
To właśnie tytułowa „miłość, co wprawia w ruch słońce i gwiazdy”, wciąż pobudza do nadziei.
– mówił Papież.
Otwórzcie się na prawdziwą katolickość
I apelował do młodych:
--------
Zaangażujcie się! Otwórzcie się na prawdziwą katolickość, poszerzając wasze więzi poza wszelkie nazbyt ciasne przynależności. Niech wasz Ruch, grupy i wspólnoty będą dla was trampoliną, z której rzucicie się w sam środek rzeczywistości. Przeciwstawiajcie się temu, co chciałoby oddalać was od braci i sióstr o odmiennej kulturze, wrażliwości i pochodzeniu, zwłaszcza od najuboższych. Wy natomiast wychodźcie wszystkim na spotkanie!.
--------
To odpowiedni styl życia wiernych przyciąga do Chrystusa
Leon XIV prosił młodzież, by nie pozwoliła nikomu umniejszać znaczenia słowa „miłość”. Jest ono bowiem imieniem samego Boga: „Bóg jest miłością”.
--------
W miłości nigdy nie ma przymusu ani indoktrynacji, uwodzenia, oszustwa czy werbowania. Miłość istnieje tylko w wolności, żywym dialogu i w wielkodusznym darze z siebie
--------
– zaznaczył Papież.
Dzięki świadectwu młodych wierzących nauka Pańska staje się głośna – wskazał Papież nawiązując do stwierdzeń św. Pawła z 1 Listu do Tesaloniczan.
– podkreślił Ojciec Święty.
Leon XIV wskazał, że utrata wpływów, której wielu się obawiało pozwala bardziej docenić potęgę Ewangelii i więzi, które ona rodzi. Papież dodał, że Kościół nie uprawia prozelityzmu, ale rozrasta się przez przyciąganie, dzięki określonemu stylowi życia wierzących.
I zaapelował do słuchaczy:
--------
zawsze miłujcie Kościół! Miłujcie i strzeżcie jedności «wspólnoty», poprzez którą Chrystus do was dotarł i pociąga was ku sobie.
--------
Słuchanie w duchu synodalnym
Papież wezwał do odkrycia na nowo radości duchowej z bycia Ludem Bożym oraz do wzajemnego słuchania, na co wskazuje synodalny i misyjny wymiar Kościoła. Wskazał, że należy nadal odkrywać, jak bardzo ten dar jest cenny
-------
poczynając od słuchania Słowa Bożego, przez wzajemne słuchanie, aż po wsłuchiwanie się w mądrość, którą odnajdujemy w kobietach i mężczyznach, w członkach Kościoła oraz w tych, którzy poszukują prawdy, choć jeszcze nie są członkami Kościoła i być może nigdy nimi nie będą”.
--------
Papież wskazał, że jest to zarazem droga odnowy – także wspólnot i ruchów kościelnych. „Każdy słucha, pozwala, by przemieniała go wiara innych, a razem, pod przewodnictwem pasterzy, dojrzewamy do nowego rozumienia, kolejnych kroków i odważnego posłuszeństwa Duchowi Świętemu” – dodał.
Papież podkreślił, że w dzisiejszej, niespokojnej epoce, taki styl stanowi prawdziwy znak czasu.
- podkreślił.
za niedziela.pl