Co to są kościoły stacyjne i skąd się wzięły?

2 kwietnia 2022

Już pierwsi chrześcijanie mieli zwyczaj gromadzenia się na modlitwie i Eucharystii w miejscu śmierci męczennika. Z tej praktyki wyrósł w starożytnym Rzymie zwyczaj pielgrzymowania od jednego grobu męczennika do drugiego. Właśnie w Wielkim Poście.

Praktyka połączenia starej tradycji akurat z przygotowaniem do Wielkanocy narodziła się mniej więcej w tym samym czasie, w którym konkretnych, 40-dniowych ram nabierał Wielki Post. Było to ok. IV wieku. Uznano, że systematyczne odwiedzanie grobów kolejnych pochowanych w Rzymie męczenników jest dobrym pomysłem na przygotowanie do największych świąt chrześcijan. Od razu też w celebracje włączał się biskup Rzymu, czyli urzędujący papież.

Najpopularniejszymi wówczas świętymi męczennikami, do których relikwii pielgrzymowano w Rzymie byli m.in. św. Anastazja, św. Mikołaj, św. Łucja, św. Wawrzyniec, Kosma i Damian, Agata, Marek. To ich kościoły były w początkowym okresie tradycji stacyjnej przystankami w drodze do Wielkanocy.

Warto wiedzieć, że nie chodziło wówczas o same świątynie, ale właśnie o świętych czczonych w tamtych miejscach. Czyli idąc w Środę Popielcową do kościoła św. Anastazji na Palatynie, Rzymianie mówili, że idą do samej św. Anastazji.

Po co tam chodzili? Głównie na uroczystą Eucharystię pod przewodnictwem papieża. Po jej zakończeniu procesyjnie przechodzili do następnego męczennika czyli kościoła przypisanego do odwiedzin w następnym dniu.

We wczesnym średniowieczu, gdy ta tradycja się utrwalała, w ciągu dnia obowiązywał ścisły post. Zwalniały z niego dopiero wieczorne Nieszpory odprawiane w kościele stacyjnym przez papieża. Po nich zwykle chrześcijanie zasiadali do normalnego objętościowo posiłku.

W VI w. papież Grzegorz Wielki ustalił klasyczną kolejność stacji i skodyfikował, jak ma wyglądać celebracja w kościele stacyjnym. Najpierw wspólna Seksta (czyli modlitwa południowa), potem procesyjne przejście do kościoła-stacji, Eucharystia, Nieszpory, agapa. To również on rozszerzył listę stacyjnych kościołów, których początkowo było tylko 25. On także zaproponował, by pielgrzymowanie do męczenników kontynuować również w okresie Wielkanocnym. W Wielki Piątek odwiedzano więc świątynię Santa Croce, w Wigilię paschalną św. Jana na Lateranie, zaś w Niedzielę Zmartwychwstania – Matkę Bożą Większą, czyli pierwszy kościół na świecie dedykowany Najświętszej Maryi Pannie.

Z powodu tłumów zjawiających się codziennie w rzymskich „Stacjach” przy grobach męczenników papież zaczął wyznaczać po dwa kościoły „dyżurujące” danego dnia. Eucharystii przewodniczyli w nich wówczas proboszczowie kościołów stacyjnych. Gdy w trakcie najazdów na Rzym czy innych kataklizmów nawiedzających miasto różne kościoły obecne na pierwotnej liście ulegały spaleniu lub zburzeniu, zastępowały je nowe – te zwykle jako drugie wyznaczone początkowo. Tak właśnie św. Sabina zastąpiła św. Anastazję a Bazylika świętych Jana i Pawła na Celiusie – św. Łucję na Palatynie. 

Tradycja tego pielgrzymowania wielkopostnego na długie wieki zanikła w okresie niewoli Aviniońskiej, czyli wtedy, gdy kolejni papieże zaczęli rezydować w tym francuskim mieście, zamiast w Rzymie. Do Rzymu zaczęła powoli wracać dopiero w XVI w., na stałe powróciła w wieku XX w. za pontyfikatu Jana XXIII. 

Rzymskie kościoły stacyjne zostawiły za to trwały ślad w liturgii, np. w czytaniach przypisanych do kolejnych dni Wielkiego Postu. W lekcjonarzu sprzed 1970 r. w czwartek po Popielcu zawsze czytano w Ewangelii opis uzdrowienia sługi centuriona. Dlaczego? Ponieważ ten dzień był przypisany rzymskiemu kościołowi św. Grzegorza w Velabro, gdzie przechowywano relikwie świętego żołnierza, właśnie męczennika Jerzego. Podobnie w piątek czwartego tygodnia Wielkiego Postu czytano o wskrzeszeniu Łazarza ponieważ tego dnia odwiedzano sąsiadujący z cmentarzem na Eskwilinie kościół św. Euzebiusza.

Tradycja rodem z Rzymu zainspirowała wiele innych miast, które również chcą pomóc wiernym w przeżyciu Wielkiego Postu poprzez pielgrzymowanie do ważnych świątyń. Tak jest też w kilku dużych miastach w Polsce. Kościoły stacyjne działają w Bydgoszczy, w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Łodzi i Lublinie. Oprócz Mszy św. służą przede wszystkim całodziennym dyżurem spowiednika, co we współczesnym natłoku spraw codziennych i widmem długich kolejek do konfesjonałów w kościele parafialnym jest nie lada ułatwieniem dla niejednego katolika. Nie brakuje i takich, którzy ideę pielgrzymowania do kościołów stacyjnych potraktowali bardzo poważnie i mobilizują się do odwiedzania ich codziennie.

 

Ciekawostki o parafii

Poznaj obecne i historyczne fakty


Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
80 0.04161810874939